czwartek, 2 lipca 2015

Badawczo ...


Czas wreszcie z tym ruszyć. Badawczo. "Badawczo" w sensie rozkminienia tych wszystkich technicznych niuansów - cała masa ich, mocno zniechęcająca.. Ale... w końcu jak się chce coś robić to trzeba dążyć do tego żeby wiedzieć co się robi, jak się robi...  :)
 Zatem coś inicjacyjnego, zanim sięgnę do poważniejszych tematów z szuflady lub bieżących komentarzy rzeczywistości.
  Może - aby zbadać dodawanie fotek - krótki poradnik dla przyszłych tatów. Warto, jak sądzę, stan przejścia ze statusu człowieka bezdzietnego w tatusia przejść- w miarę możliwości oczywiście - płynnie..
 Słowo "płynnie" jest tu dość symptomatyczne... :-)  Warto do tego jednakowoż wymyślić sposób niebanalny.
Ja proponuję taki:
1 - zaopatrzyć się w stymulator talentu - u mnie to było osiem piw, ale zależnie od preferencji i zapotrzebowania indywidualnego...
2 - zaopatrzyć się w farby i pędzle - bo zakładam, że kawałek ściany się znajdzie.
3 - wymyślić i poszukać wzoru, u mnie to była stara koszulka z nadrukiem / raczej jego wypłowiałą resztką.
4 - wygospodarować kawałek wolnej czasoprzestrzeni, najlepiej niezakłócalnej z zewnątrz. Radzę zakładany czas pomnożyć razy dwa podobnie jak ilość czynnika stymulującego talent...
Efekt u mnie był następujący ( proponuję także fotografować poszczególne etapy ).
Teraz próba dodawania fotek :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz